Propozycja ograniczenia 800 plus i bon mieszkaniowy: potencjalny wpływ na rynek
Bartosz Marczuk, współtwórca programu 500 plus i były wiceminister rodziny, zaproponował ograniczenie 800 plus oraz przesunięcie części środków na bon mieszkaniowy. W ocenie Jarosława Sadowskiego z Rankomat.pl, cytowanego przez „Fakt”, takie rozwiązanie mogłoby przełożyć się na wzrost cen mieszkań.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marczuk stwierdził, że po latach wypłat świadczeń widoczna jest poprawa sytuacji finansowej wielu rodzin, jednak nie przyniosło to trwałego rezultatu demograficznego. Z tego powodu wskazał kierunek zmian, w którym część wsparcia nie miałaby formy powszechnego transferu gotówkowego, lecz przybrałaby postać „znaczonych” środków przeznaczonych na cele mieszkaniowe.
Jak argumentował, w takim modelu nie dochodziłoby do masowego kierowania osób do banków, tylko do przekazania „znaczonych” pieniędzy, które mogłyby zostać wykorzystane na wkład własny, remont lub zakup materiałów budowlanych. Marczuk zapowiedział, że bon mieszkaniowy w kwocie maksymalnej 100 tys. zł miałby przysługiwać po urodzeniu trzeciego dziecka, a koszt proponowanego rozwiązania szacowany jest na ok. 20 mld zł rocznie. Równocześnie opowiedział się za przywróceniem kryterium dochodowego przy świadczeniu na pierwsze dziecko.
Jarosław Sadowski z Rankomat.pl ocenił, że wprowadzenie bonu mieszkaniowego zwiększyłoby popyt na rynku, co w konsekwencji mogłoby skutkować dalszym wzrostem cen mieszkań. Zwrócił przy tym uwagę, że kluczowe byłyby szczegółowe założenia nowego instrumentu. Jak przytoczono w „Fakcie”, znaczenie mogą mieć m.in. limity oraz mechanizm dostosowania poziomu wsparcia do warunków rynkowych, np. do poziomu stóp procentowych i zdolności kredytowej.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosił w poniedziałek wieczorem, że rząd nie planuje zmian w programie 800 plus. Podsumowując: propozycje dotyczące „znaczonych” środków na cele mieszkaniowe wiązane są z możliwym wzrostem popytu, a tym samym ryzykiem podbicia cen, przy czym decydujące mają być szczegóły ewentualnych regulacji. Źródło: „Fakt”, „Rzeczpospolita”.